Sekundy dzieliły go od tragedii. Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Zastoczu pod Mońkami doszło do koszmarnego wypadku. Kierowca busa kurierskiego wjechał prosto pod rozpędzony pociąg relacji Białystok–Ełk. Siła uderzenia była potężna, a widok po zderzeniu mroził krew w żyłach. Mimo to kierowca przeżył. Policja mówi wprost: to było ogromne szczęście.Dramatyczne chwile na przejeździe w ZastoczuBus zmiażdżony, pociąg uszkodzony. Co wydarzyło się po zderzeniu?„Nie wyhamowałem”. Policja bada przyczyny wypadku
Uszkodzenie taboru pociągu 1908/9 „Uszatek” PKP Intercity wywróciło rozkład do góry kołami, a podróżni zamiast w Łodzi Fabrycznej wylądowali na peronie stacji Sucha Żyrardowska. Co dokładnie się stało i dlaczego opóźnienie urosło do ponad 150 minut?Awaria pociągu „Uszatek” PKP IntercityPasażerowie poza trasąOpóźnienie ponad 150 minut
Pasażerowie planujący podróż koleją do stolicy Niemiec muszą przygotować się na istotne modyfikacje w rozkładzie jazdy. W związku z zaplanowanymi pracami modernizacyjnymi na infrastrukturze kolejowej, przewoźnik wprowadza system komunikacji zastępczej oraz zmienia stacje docelowe dla wybranych składów.
Dramatyczna sytuacja na lokalnej linii kolejowej. Pasażerowie utknęli w pociągu, który od ponad dwóch godzin nie może kontynuować jazdy. Służby techniczne walczą z usunięciem awarii, która sparaliżowała ruch pod Warszawą.Okoliczności zdarzeniaPierwsze ustalenia służbKiedy pociąg może ruszyć?
Groźne zdarzenie na Dworcu Centralnym w Warszawie postawiło pasażerów na nogi. Na peronie doszło do wypadku z udziałem człowieka. Choć ruch pociągów nie został wstrzymany, podróżni muszą uzbroić się w cierpliwość. Opóźnienia, zmiany peronów, objazdy i poranne awarie sprawiły, że wtorkowa podróż koleją zamieniła się w prawdziwy koszmar.Wypadek na peronie i nerwowe popołudnie na CentralnymSKM i Koleje Mazowieckie ostrzegają: zmiany tras i ogromne opóźnieniaAwaria, śnieg i wiatr. Dlaczego kolej w Warszawie znów zawiodła?
Wieczorna podróż jednego z dalekobieżnych pociągów zakończyła się niespodziewanym przestojem poza stacją. Sytuacja wymagała interwencji służb i uruchomienia procedur awaryjnych, a pasażerowie musieli zmierzyć się z utrudnieniami w trudnych warunkach.Pociąg zatrzymany na szlaku pod WarszawąAkcja strażaków i bezpieczna ewakuacja pasażerówPodstawienie składu zastępczego i dalsze konsekwencje
PKP Intercity wydało pilny komunikat w związku z silną śnieżycą, która nadciąga nad północną Polskę. Prognozowane intensywne opady mogą znacząco wpłynąć na funkcjonowanie połączeń kolejowych, zwłaszcza w nocy z piątku na sobotę. Pasażerowie muszą przygotować się na możliwe opóźnienia oraz spowolniony ruch pociągów. Pilny apel PKPPKP ostrzega przed utrudnieniamiDla tych regionów przewidziano utrudnienia
Noworoczna podróż dla niemal dwustu osób zamieniła się w wielogodzinne oczekiwanie na ratunek w ekstremalnie trudnych warunkach. Na trasie łączącej północno-wschodnią Polskę z wybrzeżem doszło do poważnej awarii, która unieruchomiła skład w miejscu praktycznie niedostępnym dla innych środków transportu. Pasażerowie zostali odcięci od świata przez wysoką pokrywę śnieżną, a sytuacja terenowa wykluczyła standardowe procedury pomocy.
Zima ponownie uderzyła w podróżnych na Warmii i Mazurach. Po chaosie na drogach przyszedł czas na kolej. W okolicach Nidzicy pociągi stanęły w szczerym polu, a pasażerowie zostali uwięzieni w wagonach. Najgorsze? Do miejsca postoju nie da się dotrzeć autobusami, więc komunikacja zastępcza nie wchodzi w grę.Drzewa łamią się pod śniegiem. Kolej znów sparaliżowanaPasażerowie utknęli w pociągach. „To bardzo trudne miejsce”Ciepło i prąd są, ale nie wiadomo, kiedy ruszą dalej
Pędzący przez Śląsk pociąg, setki pasażerów i nagłe zdarzenie, które wywróciło spokojną podróż do góry nogami. Przez chwilę nikt nie wiedział, co się dzieje – były tylko nerwowe spojrzenia, cisza w wagonach i poczucie, że wydarzyło się coś bardzo poważnego. Tymczasem załoga pociągu podjęła dramatyczną walkę.Pasażerowie przeżyli chwile grozyDokładne okoliczności zdarzeniaOgromne opóźnienia i reakcja służb po incydencie
Ziębice (woj. dolnośląskie) pogrążone są w żałobie. W niedzielne popołudnie doszło tam do potwornego wypadku na przejeździe kolejowym. Pod pociąg osobowy relacji Praga — Gdynia Główna wjechał samochód, którym podróżowała para 31-latków. Oboje zginęli na miejscu. W zmiażdżonym aucie ratownicy znaleźli dziecięcy fotelik. Ich dwuletnia córeczka została w jednej chwili sierotą. Dziewczynka była wtedy pod opieką babci. Śledczy badają sprawę, a ich wstępne ustalenia są dramatyczne. Pojawiły się bowiem wątpliwości dotyczące działania sygnalizacji na przejeździe.Świąteczne zakupy zakończone tragediąWidok, który mroził krew w żyłachŚledztwo i wątpliwości wokół sygnalizacji
Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielny wieczór w niewielkiej miejscowości Pięćmorgi pod Świeciem (woj. kujawsko-pomorskie). Samochód osobowy spadł z wiaduktu wprost na tory kolejowe, a chwilę później uderzył w niego pędzący pociąg Intercity z Gdyni do Bydgoszczy. Największa zagadka? W rozbitym aucie nie było kierowcy.Samochód spadł z wiaduktu prosto na toryPociąg Intercity uderzył w osobówkę. Ewakuacja pasażerówGdzie jest kierowca? Sprzeczne informacje i policyjne śledztwo
Kilka dni przed wejściem w życie nowego rozkładu jazdy na kolei w Polsce doszło do sytuacji, która zaskoczyła zarówno pasażerów, jak i operatorów infrastruktury. Prywatny przewoźnik, który od miesięcy zapowiadał start swojego serwisu pomiędzy największymi polskimi miastami, samowolnie ograniczył liczbę oferowanych kursów. Pasażerowie pozostali bez możliwości podróży w kluczowym okresie przedświątecznym.
Poranny spokój warszawskiej Woli został brutalnie przerwany przez dramatyczne wydarzenia na torach kolejowych. Na miejsce natychmiast wezwano służby, jednak to, co tam zastano, wstrząsnęło nawet doświadczonymi funkcjonariuszami. Jedna osoba nie żyje, a okoliczności tragedii budzą ogromne emocje wśród mieszkańców stolicy.
W samym środku podróży – prawie 480 osób utknęło w pociągu relacji Przemyśl–Kijów, gdy nagle pod jednym z siedzeń dostrzeżono podejrzany ładunek. Setki pasażerów musiały bezzwłocznie ewakuować się na tory i peron – w atmosferze niepewności i strachu o własne życie. Służby ratunkowe i policja błyskawicznie otoczyły skład, a ruch kolejowy na Podkarpaciu został sparaliżowany.
W sprawie listopadowych aktów sabotażu na polskiej kolei zapadła istotna decyzja. Prokuratura Krajowa wysłała do policji oficjalne wnioski o wpisanie dwóch podejrzanych obywateli Ukrainy na międzynarodową listę poszukiwawczą. Jeśli Interpol zatwierdzi wniosek, ujęcie dywersantów stanie się obowiązkiem ponad 190 państw na świecie.
Kolejny dramat w Mikołajki! Dach starego budynku zaskoczył płomieniami, a dym i iskry oświetliły mrok. Za chwilę zapłonął cały dworzec PKP. Szybko okazało się, że to nie kolejna zwykła noc. Przez kilka dramatycznych godzin trwała walka o bezpieczeństwo — zarówno osób, które w ostatniej chwili musiały uciekać, jak i o historyczny obiekt, który dziś wisi na włosku.
Zaniepokojenie i błyskawiczna reakcja służb. Tak można podsumować wydarzenia, do których doszło w piątek 5 grudnia na przejeździe kolejowym przy ul. Bałtyckiej, niedaleko stacji Poznań‑Wschód. Co się wydarzyło?
Nagle — błysk ognia, gęsty dym i panika. To, co miało być rutynową podróżą koleją, w mgnieniu oka zamieniło się w przerażający chaos. Mieszkańcy regionu zamarli, licząc na to, że to tylko alarm — ale sytuacja przerosła najgorsze obawy. Na miejscu zawyły syreny straży pożarnej, ratownicy ruszyli z działaniami, a wszędzie roiło się od zdezorientowanych pasażerów. Niepewność, czy uda się uratować wszystkich — wisiała w powietrzu.
W piątek po południu w rejonie stacji Gdańsk Orunia doszło do tragicznego wypadku, który sparaliżował ruch kolejowy na jednej z najważniejszych tras w Trójmieście. Pasażerowie Pendolino musieli w pośpiechu opuścić skład, wielu z nich było w szoku i nie rozumiało od razu, co się wydarzyło. Zdarzenie przyciągnęło uwagę mieszkańców i służb ratunkowych, które błyskawicznie pojawiły się na miejscu.
Pasażerowie kolei na Mazowszu mogą odetchnąć z ulgą – najgorszy moment jesiennej korekty rozkładu jazdy już za nami. Zakończył się paraliż związany z zamknięciem linii średnicowej, jednak czujność wciąż jest wskazana. Obecny, piąty cykl zmian w rozkładzie PKP potrwa jeszcze do 13 grudnia.
Poniedziałkowy poranek przyniósł niemiłą niespodziankę pasażerom czeskiego przewoźnika kolejowego. Ci, którzy planowali podróż z Krakowa do Warszawy, na pół godziny przed odjazdem otrzymali zaskakującą wiadomość. Co spowodowało chaos i jak RegioJet tłumaczy całą sytuację?
W całym kraju robi się nerwowo, ale sygnały z centrali są jasne: służby podkręciły czujność, patrole pojawiają się tam, gdzie zwykle widujemy tylko spóźnione składy, a na dworcach znikają „szare strefy”. Co to realnie znaczy dla pasażerów i mieszkańców okolic torów? Kulisy są ciekawsze, niż sugerują suche komunikaty — i właśnie je wyjaśniamy.
Karta SIM kupiona za granicą, wojskowy materiał wybuchowy C4 i błyskawiczna ucieczka na Białoruś. To nie scenariusz filmu szpiegowskiego, tylko rzeczywistość polskich torów kolejowych. Po atakach sabotażowych na linii Warszawa-Dorohusk wszystkie tropy prowadzą do jednego miejsca - rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.
Na bocznicy kolejowej kilka kilometrów od Dorohuska doszło w nocy do incydentu, który zelektryzował służby. Źródła mówią o wykolejeniu wagonu pociągu.
Napięcie w rządzie i służbach bezpieczeństwa sięgnęło zenitu. Po eksplozji na kluczowej trasie kolejowej Warszawa–Lublin premier Donald Tusk ogłosił, że mamy do czynienia z profesjonalnym aktem dywersji. Teraz na jaw wychodzą nowe fakty — w śledztwie nastąpił przełom, a sprawcy zostali już zidentyfikowani.
W niedzielę, 16 listopada 2025 r., na szlaku w rejonie miejscowości Mika (pow. garwoliński) stwierdzono uszkodzenie torowiska. Część pociągów na trasie Lublin-Warszawa zatrzymano, a ruch prowadzono sąsiednim torem. Na miejscu pracują policjanci i służby kolejowe. Źródłem utrudnień, jak podaje policja, jest „uszkodzenie infrastruktury kolejowej”. Jak do tego doszło i kto znajdował się w pociągu?
W niedzielny poranek doszło do groźnego incydentu na trasie Dęblin-Warszawa. Pociąg osobowy musiał zostać natychmiast ewakuowany, tuż po tym, jak maszynista zauważył poważne uszkodzenie torów. Co dokładnie się stało?