Pierwsza oficjalna wizyta Wołodymyra Zełenskiego w Polsce po objęciu urzędu przez Karola Nawrockiego miała być przede wszystkim rozmową o bezpieczeństwie i przyszłości relacji bilateralnych. Tymczasem to jedno zdanie prezydenta RP – mówiące o niedostatecznym docenieniu polskiej pomocy dla Ukrainy – stało się najmocniejszym i najbardziej komentowanym momentem spotkania. Reakcje były natychmiastowe, a atmosfera rozmów nabrała wyraźnie politycznego ciężaru.Pierwsze spotkanie Nawrockiego i Zełenskiego – agenda i kontekst„Twarda, uczciwa rozmowa” o wdzięczności i emocjachBezpieczeństwo, historia i przyszłość relacji polsko-ukraińskich
Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie miała wyraźny wymiar strategiczny. Po ponad dwugodzinnej rozmowie z prezydentem Polski Karolem Nawrockim padły mocne słowa o zagrożeniu ze strony Rosji, przyszłości bezpieczeństwa regionu oraz konieczności nowego otwarcia w relacjach polsko-ukraińskich.Bezpieczeństwo regionu i ostrzeżenie przed RosjąTrudna historia i oczekiwania PolakówGospodarka, wsparcie i rola Stanów Zjednoczonych
Zniesienie abonamentu RTV, stabilne finansowanie mediów publicznych i ich odpolitycznienie – to główne cele nowej ustawy medialnej. Ministra kultury Marta Cienkowska zapowiada, że prace legislacyjne powinny zakończyć się najpóźniej w sierpniu 2026 roku, a nowe przepisy mogłyby wejść w życie od stycznia 2027 r. Jej zdaniem prezydent Karol Nawrocki ma powody, by ustawę podpisać, choć – jak twierdzi – w jego otoczeniu jest jeden polityk, który nie byłby tym zainteresowany.Nowa ustawa medialna: harmonogram i kluczowe zmianyAbonament RTV do likwidacji. „To mój scenariusz idealny”Prezydent, Kurski i polityczna gra o media publiczne
W środowym wydaniu “Faktów” emitowanych na TVN, prowadząca nagle podała wiadomość z ostatniej chwili. Chodzi o weto prezydenta, w sprawie którego decyzję podjął Sejm.
Poznański raper Peja (Ryszard Andrzejewski), znany ze swojej bezkompromisowości nie tylko w muzyce, ale i w publicznych komentarzach, po raz kolejny wzbudził emocje w polskim internecie. Tym razem jego celem stał się polityk lewicy Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący partii Nowa Lewica i marszałek Sejmu. Peja opublikował krótki, mocny wpis w mediach społecznościowych, w którym zwrócił się do Czarzastego z kontrowersyjnym określeniem.
Podczas towarzyskiej wizyty w Sejmie była sędzia Trybunału Konstytucyjnego znów ściągnęła na siebie kamery — i burzę komentarzy. Niezwykły moment trafił do serwisu „19.30”, a reporterka TVP, która stała tuż obok, mówi dziś o „braku przyzwolenia”. Co wydarzyło się na korytarzu i dlaczego ten drobiazg urósł do ogólnopolskiej dyskusji?
Członek Komisji Obrony Dumy Państwowej Andriej Koleśnik po raz kolejny zdobył się na antypolską wypowiedź, o której już huczy w sieci.
W Prawie i Sprawiedliwości zaczęło dochodzić do konfliktów i sporów, dlatego Jarosław Kaczyński podjął decyzję o zwołaniu specjalnego posiedzenia partii. Politycy zabrali głos w sprawie.
W Prawie i Sprawiedliwości atmosfera zrobiła się wyjątkowo burzliwa. Publiczne starcia między Mateuszem Morawieckim a Jackiem Sasinem oraz narastające napięcia z politykami dawnej Suwerennej Polski doprowadziły do zwołania pilnego posiedzenia prezydium komitetu politycznego PiS. W piątek po południu kierownictwo ma się zebrać na Nowogrodzkiej, gdzie – jak mówią informatorzy – Jarosław Kaczyński ma „dyscyplinować” swoje niesforne frakcje. Stawką jest nie tylko wizerunek partii, lecz także realny wpływ na jej przyszłe kierunki programowe i przywódcze.
Lider Suwerennej Polski i były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, zamieścił w mediach społecznościowych wpis, który wywołał natychmiastową i szeroką dyskusję. Polityk ten znany jest ze swojej twardej i bezkompromisowej postawy wobec polityki Unii Europejskiej. W opublikowanej wiadomości Ziobro dokonał bardzo ostrej i metaforycznej oceny obecnego stanu wspólnoty, nawiązując jednocześnie do polityki amerykańskiej. Jego słowa stanowią kolejny, mocny głos w trwającej debacie na temat przyszłości i kierunków rozwoju europejskiej integracji.
Amerykanie są wściekli i nie kryją oburzenia. Jedno z ostatnich działań Melanii Trump, które miało nieść pomoc i pozytywny przekaz, wywołało w USA prawdziwą burzę. W mediach społecznościowych zawrzało, a Pierwsza Dama znalazła się w samym centrum ostrej krytyki. Dla wielu obywateli to kolejny dowód na to, że intencje elit coraz częściej rozmijają się z codziennymi problemami zwykłych ludzi.
Od jakiegoś czasu w kuluarach powtarzane jest jedno nazwisko w kontekście nowego premiera Polski. Mowa o polityku Prawa i Sprawiedliwości, który obecnie pełni funkcję szefa Kancelarii Prezydenta.
Polska wypada z pierwszego szeregu rozmów o bezpieczeństwie kontynentu, a w Warszawie wybucha mała wojna na słowa. Marszałek Sejmu wskazuje winnych, prezydencki obóz odbija piłkę, a rząd próbuje gasić pożar słowami o „różnych formatach”. Brzmi jak standardowy spór? Tym razem stawką jest to, czy naprawdę przestaliśmy się liczyć przy najważniejszym stole.
Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski pokazuje wyraźne umocnienie Koalicji Obywatelskiej i niewielkie odbicie Prawa i Sprawiedliwości. Do Sejmu weszłoby jedynie pięć ugrupowań, a żadne z nich nie miałoby szans na samodzielne rządzenie.
Radosław Sikorski zwołał pilne spotkanie ministrów państw Morza Bałtyckiego. Głównym tematem rozmów jest bezpieczeństwo Europy w związku z wojną w Ukrainie.
Prezydent Karol Nawrocki, goszcząc w programie Krzysztofa Stanowskiego w Kanale Zero, wprost poruszył temat niespełnionych rządowych deklaracji, zwracając uwagę na skalę problemu i rozbieżność między politycznymi zapowiedziami a realnymi działaniami. Jego komentarz, wyróżniający się bezpośredniością i tonem rzadko spotykanym u urzędującej głowy państwa, natychmiast odbił się szerokim echem. Dlaczego akurat ta wypowiedź wywołała tak silny oddźwięk i co dokładnie chciał przez nią przekazać?
Nagły dźwięk syren o wczesnej godzinie sprawił, że mieszkańcy zaczęli nerwowo szukać odpowiedzi, a pytania o działanie systemu bezpieczeństwa tylko narastały. Choć emocje z minionych godzin wciąż są wyczuwalne, nie milkną spekulacje o tym, co mogło uruchomić alarm. W tle pojawia się także szersza dyskusja o procedurach, które teoretycznie powinny chronić przed takimi sytuacjami. Czy to tylko błąd, czy sygnał do głębszej refleksji?
Piątkowe obrady Sejmu rozpoczęły się jak każdy inny dzień w polskim parlamencie, pełne debat, głosowań i politycznych sporów. Jednak tym razem atmosfera w sali plenarnej gwałtownie się zmieniła. Nieoczekiwana wymiana zdań między dwoma politykami przerodziła się w sytuację, która niemal skończyła się fizycznym starciem. Cała scena szybko trafiła do Internetu, wywołując burzę komentarzy w mediach społecznościowych i dyskusji wśród obserwatorów życia politycznego w Polsce.
W sobotni poranek padło słowo‑ostateczne: „Zostaliście ostrzeżeni”. Włodzimierz Czarzasty — nowy marszałek Sejmu — uderzył prosto w Prawo i Sprawiedliwość. Jego poranne oświadczenie wstrząsnęło polityczną sceną. Co się dzieje? Dlaczego ostrzega? Oto najnowszy zwrot w walce o przyszłość polskiego rynku kryptowalut — i o to, kto zapłaci za ryzyko.
Kancelaria Prezydenta wydała dziś mocne oświadczenie, a w kuluarach zawrzało jak na gali rozdania nagród. Padają oskarżenia o „przykrywanie” wydarzeń i twarde słowa o bezpieczeństwie państwa. Co dokładnie znalazło się w komunikacie i dlaczego to uderza w sam środek politycznego sezonu?
W piątek Sejm rozgrzał się od pierwszej minuty po przerwie w tajnym posiedzeniu. Najpierw procedura, potem emocje i to takie, których nikt nie chciał oglądać na żywo. Kto przekroczył granicę, kto ją wyznaczył, a kto udawał, że jej nie widzi? Okazuje się, że Donald Tusk kompletnie stracił panowanie.
W czwartek po południu sceny polityczne w Polsce wstrząsnęła deklaracja: — to nie mniej niż „zamach stanu”. Jarosław Kaczyński mówił wprost o „niezwykle brutalnym zamachu na polską demokrację i suwerenność”. W cieniu zawiadomień prokuratorskich wobec czołowych polityków rządzącej partii, cała sfera publiczna zaczyna spekulować: czy to początek kryzysu, który może zagrozić stabilności państwa?
Dziś Włodzimierz Czarzasty jest na językach wszystkich, a wszystko za sprawą swojego nowego stanowiska, czyli Marszałka Sejmu. W sieci z kolei głośno jest o zdjęciu polityka sprzed lat.
Prezes PiS znów wziął na siebie polityczny piorunochron. Sejmowa Komisja Etyki wymierzyła mu dwie kary za ostre słowa, a w kuluarach już mówi się o efekcie domina w klubie. Co dokładnie przesądziło o decyzji? I dlaczego akurat teraz – na finiszu burzliwej jesieni?
Od dwóch dekad Donald Tusk i Jarosław Kaczyński grają w ten sam mecz: bez remisu, za to z wiecznie dogrywającym elektoratem. Raz jest śmieszno, częściej straszno, a zawsze głośno. Tym razem sztuczna inteligencja zdecydowała się powiedzieć, czy obaj pójdą do piekła, czy do nieba. Odpowiedź szokuje.
Wystąpienie polskiego prezydenta w Pradze szybko odbiło się echem na Wschodzie, wywołując reakcje rosyjskich polityków. Dyplomatyczna wizyta przerodziła się w kolejną odsłonę napięć między Warszawą a Moskwą.
Włodzimierz Czarzasty opublikował w sieci nagranie, w którym ostro komentuje decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy łańcuchowej. Polityk mówi wprost, że weto jego zdaniem „krzywdzi psy” i daje przyzwolenie na dalsze złe traktowanie zwierząt.
Wizyta Karola Nawrockiego na szczycie Grupy Wyszehradzkiej na Węgrzech budzi coraz większe emocje, zwłaszcza w kontekście obecności Zbigniewa Ziobry w Budapeszcie. Eksperci oceniają, że dla prezydenta każda decyzja dotycząca ewentualnego spotkania może mieć poważne konsekwencje polityczne.