Dramatyczne chwile w sylwestrową noc w Wielkopolsce. W popularnej miejscowości wypoczynkowej Wieleń Zaobrzański doszło do groźnego pożaru hotelu. Ogień pojawił się na poddaszu, a do akcji skierowano kilkudziesięciu strażaków. Goście musieli natychmiast opuścić budynek. Na szczęście obyło się bez ofiar.Pożar wybuchł tuż po północyEwakuacja gości i szybka reakcja służbAkcja wciąż trwa. Przyczyny pożaru nieznane
Chwila nieuwagi mogła skończyć się tragedią. W środę, 31 grudnia, w jednym z mieszkań przy al. Broni w Biskupcu doszło do groźnego pożaru. Jak ustaliła redakcja portalu TKO, ogień wybuchł po tym, jak ktoś odpalił fajerwerki w zamkniętym pomieszczeniu. Na miejsce natychmiast ruszyły służby, a strażacy ewakuowali kilkunastu mieszkańców budynku.Fajerwerki w czterech ścianach. Pożar wybuchł błyskawicznieAkcja strażaków i ewakuacja mieszkańcówStrażacy ostrzegają: to mogło skończyć się tragedią
Krótka noc na Mazowszu i kolejny alarm. W Domaszewie, niewielkiej miejscowości w powiecie garwolińskim, ogień wdarł się do murowanego domu, a strażacy i policjanci pracowali na miejscu już chwilę po 1:30. Jest jedna ofiara.Alarm w środku nocy – kiedy i gdzie wybuchł pożarAkcja służb w Domaszewie – straż pożarna i policja na miejscuOfiara śmiertelna – co wiadomo do tej pory
W poniedziałek popołudniu doszło do dramatycznego pożaru w kamienicy przy ul. Wileńskiej w Warszawie na Pradze-Północ. Gdy ogień i gęsty dym ogarnęły budynek, z jednego z mieszkań dobiegł przeraźliwy krzyk kobiety wołającej o pomoc z dziećmi. Sytuacja była na tyle poważna, że interweniować musieli policjanci oraz strażacy, którzy natychmiast ruszyli na ratunek. Tego typu zdarzenia zawsze budzą ogromne emocje wśród mieszkańców, a ocalenie rodziny było priorytetem służb. Pożar na Pradze-PółnocDramatyczna akcja gaśniczaInformacje o ofiarach
W poniedziałkowy wieczór 29 grudnia w Bolszewie ogień pożarł jedną z najbardziej rozpoznawalnych świątecznych atrakcji miejscowości – szopkę bożonarodzeniową. Drewniana konstrukcja i figurki w środku spłonęły w kilka minut, wzbudzając przerażenie wśród mieszkańców i licznych gapiów. Strażacy walczyli z żywiołem, zanim udało się ugasić płomienie, ale szkody były już ogromne.Szczegóły dramatycznego pożaru szopki bożonarodzeniowej w BolszewieStrażacy podejrzewają fajerwerkiCzy są ranni? Strażacy uspokajają
W miejscowości Kiełczewo w Wielkopolsce doszło dziś do potężnego pożaru hali produkcyjnej. Ogień pojawił się wczesnym rankiem na terenie zakładu zajmującego się produkcją konstrukcji stalowych. Na miejscu trwa intensywna akcja gaśnicza, w której zaangażowanych jest 11 zastępów straży pożarnej. Służby cały czas pracują nad opanowaniem ognia i ograniczeniem rozprzestrzeniania się pożaru po dachu obiektu. Okoliczności zdarzeniaPierwsze ustalenia strażakówCo wiemy o ofiarach?
Dramatyczne sceny w Bolszewie (woj. pomorskie). W poniedziałkowy wieczór, 29 grudnia, zapaliła się tam szopka bożonarodzeniowa, która od lat była dumą mieszkańców. Zanim na miejsce dotarły służby, do akcji wkroczyli młodzi ludzie. Chłopak wskoczył na dach, dziewczyny weszły do środka i próbowali stłumić ogień własnymi rękami. Skala zniszczeń jest ogromna, a podejrzenia są poważne.Dramat w centrum Bolszewa. Ogień pojawił się nagleBohaterska postawa młodych ludzi. „Nie bali się”Zniszczenia i podejrzenie podpalenia. „Tyle lat służyła ludziom”
Dwa dni temu w warszawskiej dzielnicy Włochy wybuchł gigantyczny pożar na targowisku. Gęsty dym widać było z daleka, a reakcja służb była natychmiastowa. Teraz policja zatrzymała 36-latka, który usłyszał zarzut zniszczenia mienia. Straty oszacowano na około 300 tysięcy złotych.Pożar w Włochach – dramatyczne chwile w nocyInterwencja straży pożarnej – akcja na pełnych obrotachZatrzymany 36-latek – zarzuty i policyjny dozór
Dramatyczny poranek na autostradzie A4. Ogromne kłęby czarnego dymu widoczne były z daleka, a kierowcy w panice zamykali oczy, mijając miejsce zdarzenia. Setki pojazdów utkwiły w korkach, gdy trasa w kierunku Wrocławia została całkowicie zablokowana na wiele godzin.Pożar ciężarówki na A4. Okoliczności zdarzeniaCo ustalili strażacy i jak wyglądała blokada drogi?Czy są ofiary? Co wiadomo o poszkodowanych?
Sztum, woj. pomorskie — dramatyczne sceny w centrum miasta. W poniedziałek przed południem ogień objął budynek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przy ulicy Mickiewicza. Z kłębiącego się czarnego dymu widać, że sytuacja jest poważna — straż pożarna prowadzi intensywne działania gaśnicze, a służby apelują o zachowanie ostrożności w rejonie zdarzenia. Okoliczności zdarzeniaCo ustalili strażacy?Informacje o ofiarach
Dramatyczne sceny rozegrały się pod Warszawą. W pożarze domu jednorodzinnego jedna z osób straciła przytomność i była reanimowana na oczach najbliższych. Na miejscu pojawiły się liczne służby ratunkowe, a walka o życie trwała długie minuty.Pruszków: dramatyczne chwile przy ul. BrzozowejInformacje o ofiarach pożaruStraty pożarowe – skala zniszczeń i koszty dla rodziny
Na Pradze‑Południe w Warszawie doszło w niedzielny wieczór do potężnej eksplozji małej butli z gazem. Chmury dymu i ogień wzbiły się na wysokość kilku metrów, chwilowo przesłaniając pobliskie ulice i domy. Straż pożarna błyskawicznie przystąpiła do akcji gaśniczej, ratując teren przed rozprzestrzenieniem się ognia i zabezpieczając miejsce zdarzeniaOkoliczności zdarzeniaUstalenia strażakówPoszkodowani i skutki eksplozji
Nocne godziny miały zamienić się w dramat dla mieszkańców niewielkiego domu na Dolnym Śląsku. Kiedy większość ludzi spokojnie spała, w jednym z budynków mieszkalnych wybuchł gwałtowny pożar, który w mgnieniu oka objął piętro i poddasze. To, co miało być kolejną zwyczajną nocą, przerodziło się w przerażające starcie z żywiołem — ogień zaskoczył domowników, którzy musieli w popłochu uciekać z płonącego domu, nie wiedząc, czy kiedykolwiek tam powrócą. Okoliczności zdarzeniaDramatyczna ewakuacja i akcja gaśniczaStraty i niepewność jutra
Dramatyczne chwile w Pilawie. W niedzielny poranek wybuchł pożar, który doszczętnie zniszczył lokal gastronomiczny znany i lubiany przez mieszkańców. Ogień pojawił się nagle i bardzo szybko objął cały budynek. Na miejsce natychmiast skierowano kilka zastępów straży pożarnej. Choć straty są ogromne, służby mówią dziś o prawdziwym cudzie.To straszne, co się stało. Mieszkańcy nie kryją emocji po utracie ulubionego miejscaPożar w Pilawie. Ogień pojawił się nad ranemStrażacy mówią o cudzie
Kłęby dymu i syreny strażackie zaniepokoiły kierowców podróżujących popołudniem przez warszawski Targówek. Ogień błyskawicznie objął samochód osobowy, a akcja gaśnicza wymagała interwencji służb oraz wprowadzenia ograniczeń w ruchu. Mimo wysiłków ratowników, straty materialne są znaczne.
Najpierw noc grozy w stolicy, a teraz kolejny dramat rozgrywa się na naszych oczach. W jednym z lokalnych sklepów wybuchł pożar, który w mgnieniu oka objął część budynku, w którym znajdują się także mieszkania. Ogień postawił na nogi służby ratunkowe i zmusił mieszkańców do pilnej ewakuacji.Pożar na targowisku w Warszawie — dramatyczna noc i zatrzymanie podejrzanegoPożar w lokalnym sklepieTrwa szacowanie strat
Pożar, który wybuchł w nocy z 26 na 27 grudnia przy ul. Bakalarskiej 2 w Warszawie, postawił na nogi służby i mieszkańców dzielnicy Włochy. Płonął kompleks lokali usługowych urządzonych w kontenerach morskich, a kłęby dymu były widoczne z daleka. Policja zatrzymała 36-letniego obywatela Polski, który może mieć związek ze zdarzeniem. Trwają czynności wyjaśniające. Jednocześnie funkcjonariusze zdecydowanie zaprzeczają krążącym w sieci spekulacjom dotyczącym narodowości zatrzymanego.Pożar w środku nocy. Ogień, dym i blokada ulicyWielka akcja służb. Strażacy walczyli w trudnych warunkachZatrzymanie i dementi policji. Koniec spekulacji
W pierwszy dzień świąt na autostradzie A2 w powiecie poddębickim doszło do groźnego pożaru ciężarówki, który sparaliżował ruch i zaskoczył kierowców. Służby szybko opanowały sytuację, ale przez wiele godzin auta stały w ogromnych korkach. Mimo dramatyzmu wydarzenia w wielu mediach pojawiła się tylko lakoniczna wzmianka o całym zdarzeniu.Wstrząsające okoliczności zdarzeniaPierwsze ustalenia służbInformacje o poszkodowanych
W nocy z piątku na sobotę, 26/27 grudnia 2025 roku, Warszawa została obudzona przez dramatyczne sygnały alarmowe. Na popularnym targowisku w dzielnicy Włochy wybuchł ogromny pożar – ogień ogarnął kontenery handlowe i punkty usługowe na terenie bazaru przy ul. Bakalarskiej. Nad okolicą zawisły kłęby czarnego, gryzącego dymu, zmuszając mieszkańców do pilnych komunikatów służb ratunkowych o nieotwieraniu okien. Strażacy walczyli z żywiołem przez wiele godzin, bo sytuacja była poważna, a ogień szybko się rozprzestrzeniał, niszcząc miejsca, które były dla lokalnych przedsiębiorców źródłem utrzymania. Nocna walka z ogniem na targowiskuMożliwe przyczyny pożaruZatrzymany 36-latek – kto to jest i co mu grozi?
Dramatyczny ciąg zdarzeń: po ogromnym pożarze targowiska w Warszawie, o którym pisały lokalne i ogólnopolskie media, nad Mazowieckiem znów zawisł ogień. Tym razem spłonęła pszczelnia — pasja i praca kilku lat zniweczone w jednej nocy.Pożar pszczelarni w WołominieBrawurowa akcja strażakówPożar targowiska w Warszawie — dramatyczna noc i zatrzymanie podejrzanego
Wigilijny poranek zamienił się w koszmar. Gdy w domach szykowano się do wieczerzy i rodzinnych spotkań, na drodze w Zielęcicach rozegrał się dramat, który wstrząsnął całą Polską. Sześć osób zginęło na miejscu, a jeden z samochodów spłonął doszczętnie. Do tragedii doszło w Wigilię, dzień, który dla bliskich ofiar już na zawsze pozostanie symbolem niewyobrażalnej straty.Wigilijny poranek, sześć osób nie żyjeWstrząsające okoliczności tragediiTożsamość ofiar – pierwsze ustalenia prokuratury i policji
Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia zamienił się w dramat dla jednej z rodzin w województwie łódzkim. Wczesnym wieczorem potężny pożar objął parterowy dom jednorodzinny, a ewakuacja mieszkańców zakończyła się tragicznymi skutkami. To kolejna śmierć w trakcie świątecznego okresu, która wstrząsnęła lokalną społecznością i rodziną poszkodowanych. Dramatyczna ewakuacja rodzinyPanaszew: nie żyje 1 osobaMożliwe przyczyny tragedii – co mogło doprowadzić do pożaru?
W zabytkowym kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Kunickiego w Lublinie doszło do dramatycznego pożaru, który w ciągu kilku godzin zniszczył znaczną część drewnianej konstrukcji dachu. Świątynia, ważna dla lokalnej wspólnoty od niemal stulecia, teraz stoi w groźnym stanie, a parafia apeluje o wsparcie i pomoc w odbudowie.Pożar w świąteczny poranek – dramatyczna akcja strażakówOgrom zniszczeń i prace strażakówApel o pomoc i organizacja zbiórek
To miał być spokojny dzień po świątecznym stole. Nagle dom w jednej z lubelskich miejscowości stał się epicentrum dramatycznej walki o życie. Huk, ogień i ewakuacja — ciszę świąteczną przerwała potężna eksplozja. Deszcz odłamków, wyrwane drzwi i okna lecące ponad kilkadziesiąt metrów. Kolejne minuty zamieniły się w chaos… Źródła milczą o szczegółach dotyczących ofiar — wiemy tylko jedno: ta historia jeszcze długo będzie wstrząsać mieszkańcami regionu.Wstrząsające okoliczności zdarzeniaEksplozja w domu. Są ranniPrawdopodobna przyczyna eksplozji
Świątynia przy ul. Kunickiego – wizytówka dzielnicy i punkt spotkań wiernych – nagle stała się czarną sylwetką na tle bożonarodzeniowego nieba. Strażacy pracowali w trzaskającym mrozie, a mieszkańcy z niepokojem śledzili, jak płomienie tańczą po dachu. Co wydarzyło się w środku, jak duże są straty i czy kościół ma szansę szybko wrócić do życia?
Nocny pożar w Sukowiczach zakończył się tragedią. W płomieniach drewnianego domu zginęli 66-letni mężczyzna i 73-letnia kobieta. Zgłoszenie wpłynęło w czwartek, 25 grudnia, po godz. 22:30, a ogień błyskawicznie objął budynek i stojący obok drewniany gospodarczy.
Poranek pierwszego dnia Bożego Narodzenia w Lublinie przyniósł dramatyczne sceny. Około godziny 7.00 na poddaszu zabytkowego kościoła parafii Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Kunickiego wybuchł pożar, z którym walczy kilkanaście zastępów straży pożarnej. Nad świątynią unosi się gęsty dym, a na miejscu gromadzą się wierni, którzy przyszli na poranne nabożeństwo.
Na pozór zwyczajne popołudnie w Komornikach zamieniło się w scenariusz, którego nikt nie chciał pisać. Strażacy weszli do jednego z domów i w środku trafili na odkrycie, które zmroziło nawet doświadczonych ratowników. Co dokładnie wydarzyło się tuż pod Poznaniem?Pożar w KomornikachStrażacy odkrywają ciała w domuŚledztwo i działania służb